Przez kilka tygodni Red przyzwyczajał się do transportera którym mogliśmy przewieźć go do weterynarza. W końcu się udało i Red trafił do lecznicy weterynaryjnej. Tam został kompleksowo przebadany. Wykonano RTG łapki i wiemy już, że jej deformacja to wada wrodzona.
Redzio - w izolatce dał się poznać jako ideał. Grzeczny, czysty, śpi pięknie wtulony w posłanie tak jakby całe życie mieszkał w domu. Z dnia na dzień przyzwyczaja się do dotyku i jest coraz lepiej. Aktualnie osoby, które Red zna mogą swobodnie go dotykać i głaskać. W lasku przy izolatkach zawarł również pierwsze psie znajomości i jest naprawdę dobrze. Miło jest patrzeć jak Red biega razem z dużą bandą innych psów.
Na smyczy wciąż jeszcze nie spaceruje, dlatego szukamy dla niego domu z ogrodem w którym będzie mógł hasać po zielonej trawce,
Red szuka opiekuna, który poświęci mu czas na to aby zdobyć zaufanie i zbudować relację. Wiemy już, że nie jest to niemożliwe.
Kontakt: Monika
509 441 902
schroniskomilanowek48(małpa)wp.pl
Sprzedajemy również środki chemiczne, takie jak roztwór SSD, przeznaczone do czyszczenia czarnych dolarów.
Informujemy, że nasza firma zajmuje się czyszczeniem czarnych i zabrudzonych banknotów. Posiadamy pełną gamę środków chemicznych do czyszczenia walut (w tym dolarów amerykańskich, funtów brytyjskich, euro i wielu innych). Prosimy o kontakt mailowy pod adresem gonzalescastro001(małpa)gmail.com.
Ludzie zazwyczaj boją się adopcji tak dojrzałych piesków z uwagi na wizję rychłego końca tej relacji. Chcielibyśmy tym postem nieco odczarować spojrzenie na tego typu adopcje „podwyższonego ryzyka”.
Te psiaki to najbardziej rozczulająca para w naszym schronisku. Z lekko wylęknionych, dotkniętych zębem czasu i pewnie nieciekawymi doświadczeniami z dwunożnymi w przeszłości, dla wolontariuszy, których znają lepiej, są jak dwie przylepy.
Devi (niebieskie szelki) jest bardziej nieufny. Devo (czerwone szelki) nabrał większej pewności i zawsze idzie na pierwszy front w kontakcie z ciocią albo wujkiem wolontariuszem. Obaj są dla siebie nawzajem olbrzymim wsparciem, stąd nie wyobrażamy sobie rozdzielać ich na jesień ich życia.
To przecudowne, posiwiałe dziadzinki, które nie wymagają wiele, bo i długie spacery już nie dla nich, ani akrobacje z zabawkami. Szukają po prostu spokojnego, ciepłego miejsca i człowieka, który otoczy ich łagodnością, jaką odwdzięczą się podwójnie. Tak, nie są w pełni zdrowe jak młodziak, przed którym wiele lat, ale zapewnimy pomoc przy objęciu ich opieką weterynaryjną. Niedawno mieli robione echo serca. Devi ma niedomykalność zastawek, ale adekwatną do wieku. Na spacerach dziarsko idzie do przodu. Devo szybciej się męczy, łapie zadyszkę i potrzebuje kilku przystanków w trakcie spaceru. Wprowadzono leki i mamy nadzieję, że choć trochę poprawią komfort życia Devo.
Oni łapa w łapę razem. Żyją zgodnie i dzielą swoją codzienność. W ubiegłym tygodniu zmieniliśmy im boks na bardziej kryty, czyli z zapleczem w postaci prowizorycznej dziupli. Poprzedni był cały pod chmurką, jedynie połowicznie zadaszony. Dostały dużo słomy do bud i po ich reakcji wiemy, że ta zmiana bardzo je uszczęśliwiła, choć to nadal nie jest zupełnie ciepłe i odpowiednie do ich wieku pomieszczenie. Robi się coraz zimniej, a oni są tacy delikatni. Pomyślcie, proszę czy nie znacie kogoś, kto znalazłby u siebie ciepły kąt dla tej Dwójki.
One mają już niedużo czasu, aby zaznać co to człowiek na wyłączność, wygrzać się na jego kolanach czy uciąć dłuższą drzemkę w posłanku, bez dźwięków szczekania w tle, bez strachu. Ich smutne oczy już nawet nie proszą. Zbliżą się, pozwolą na czułości, ale nie starają się zatrzymać człowieka. Przyjmują co jest im dane, po czym wracają do boksu i czekają. Do następnego razu. Potem znowu głaski, czułości, spacerek, ale większość czasu to zimny boks i hałas schroniska.
Szukamy domku, który przytuli ich na te ostatnie lata i odczaruje ich starość, która wcale nie musi być taka smutna i taka bezwzględna. Devi & Devo proszą o ciepło, ciszę, miłość. Nie skazujmy ich na dożywocie w schroniskowym boksie
Kontakt w sprawie adopcji: K
Halik w swoim zaledwie kilkuletnim życiu zdążył już niestety poznać, czym jest porzucenie, strach, trwanie w ciągłym stresie…
Trafił do schroniska w marcu 2021 r. Z początku ludzi trzymał na dystans, pierwsze miesiące naszej znajomości poświęciliśmy na to, żeby pokazać Halikowi, że może nam zaufać. Udało się, ale Halik potrzebuje czasu, żeby dojrzeć do nowych znajomości. Jednak obiecujemy, że warto mu ten czas poświęcić.
Jak możemy opisać Halika dziś? Dzięki wielkiej pracy wolontariuszy zmienił się nie do poznania! Lubi przebywać wśród ludzi, a przy ulubionych opiekunach wychodzi z niego prawdziwy pieszczoch. Halik nastawia tyłeczek do głaskania, wskakuje przednimi łapkami na kolana. Z dumą możemy powiedzieć, że człowiek stał się dla niego naprawdę ważny.
Spacer z Halikiem należy do jednych z najprzyjemniejszych w schronisku. Chłopak uwielbia spacerować i trzeba przyznać, że pięknie chodzi na smyczy, korzysta z każdej chwili spędzonej poza boksem. Jest bardzo inteligentny, wyglądem i charakterem przypomina psa z łańcucha tropiących. Wielką przyjemność sprawiają mu zabawy węchowe, także jego przyszła rodzina powinna zadbać również o jego rozrywkę umysłową.
Ale to jeszcze nie koniec – nasz chłopak ma więcej zalet. Świetnie odnajduje się w pomieszczeniach, jest czysty, spokojny. Potrafi zakomunikować potrzebę spaceru. Jest bardzo dobrym pasażerem. Nie straszny mu ruch uliczny, super odnajduje się w mieście.
Szukamy dla niego odpowiedzialnego domu, który będzie w stanie dać mu czas i przestrzeń do tego, żeby swobodnie mógł być sobą. Tylko takiego, który pokocha go takim, jaki jest. Halik jest gotowy do adopcji. Teraz tylko z niecierpliwością czeka na swoich, właściwych ludzi.
Kontakt: Ania
723 896 755
ania.rusinek31(małpa)wp.pl
To drobny, niezwykle wrażliwy pies, który najpiękniej rozkwita wtedy, gdy ktoś poświęci mu czas. Odkąd trafił do schroniska, zrobił ogromne postępy.
Na początku tak bardzo przerażony, w końcu obdarzył nas zaufaniem i wylewnie cieszy się na widok wolontariuszy. Ciągnie go do ludzi, jest spragniony bliskości, pozwala na delikatne głaskanie i powoli dotyk człowieka przestaje go stresować. Pięknie spaceruje na smyczy, wprost kocha węszenie – musi sprawdzić każdą kępkę trawy – i czerpie ogromną radość z czasu spędzonego poza schroniskiem. Podczas spotkań z innymi psami z reguły jest zaciekawiony.
Jednak schronisko to dla niego po prostu zbyt trudne miejsce, aby mógł w pełni rozkwitnąć. Potworny hałas, ciągłe napięcie, nieustanna czujność, permanentny stres. Aruś nie może wypocząć od tego zgiełku, tego napięcia, które towarzyszą mu w schroniskowym boksie, nie może poczuć się naprawdę bezpiecznie.
Tak bardzo potrzebuje spokoju, ciepłego kąta i kogoś wyrozumiałego, dla kogo już zawsze będzie ważny.
Tak bardzo marzy nam się, aby Aruś wreszcie poczuł się w pełni bezpieczny i kochany. By mógł zasypiać w spokoju i budzić się bez lęku. Marzy nam się, że w tym roku wreszcie zjawi się ktoś, kto powie: „Chodź, Arusiu, wracamy razem do domu”. Aruś czeka. Może właśnie na Ciebie?
Kontakt: Ania
723 896 755
ania.rusinek31(małpa)wp.pl
- Gniazdo w systemie rusztowym
- Gniazdo z matą wyściółkową
- Gniazdo z powiększonym zbiorem jaj z przodu lub z tyłu
Jedno Gniazdo na 50szt. kur
Długość [cm] - 1,22
Szerokość [cm] - 70
Wysokość [cm] - 110
Powierzchnia [m2] - 0,53
Powierzchnia zbioru jaj [m2] - 0,29
Gniazdo wykonane z płyty Brzozowej gat. I z filmem fenolowym pokryte żywicą fenolową odporną na ścieranie i wilgoć,
Boczne ściany i sufity redukują natężenie hałasu,
Gniazdo posiada system grawitacyjnej wentylacji, jajko po zniesieniu jest schłodzone.
Gniazdo wyposażone w regulowane stopy.
Największe zalety:
- CZYSTE JAJKO
- BEZ STŁUCZEK
- DZIOBANYCH JAJ
Więcej informacji udzielam telefonicznie
tel. 509853646
Bo ogólnie względem ludzi jest nieśmiały, ostrożny, zachowuje dystans. Boi się dotyku, ucieka przed nim, choć z każdym dniem coraz mniej Jakie życie musiał mieć przed schroniskiem, skoro nie ufa człowiekowi? Przestraszony, zahukany dzieciak. Czyżby wcześniej nikt nie pokazał mu, że ludzie są naprawdę fajni? A potem schronisko – hałaśliwe, pełne obcych. Takie środowisko jeszcze bardziej podkopało nikłą pewność siebie chłopaka.
Bryzio przeszedł operację usunięcia zmiany pęcherza moczowego. Na szczęście okazało się, że to nic nowotworowego, a my dowiedzieliśmy się o Bryziu nieco więcej. Dobrze odnajduje się w pomieszczeniach, najchętniej oczywiście takich, w których przebywają inne psiaki. Przy regularnym wypuszczaniu na zewnątrz zachowuje czystość. Zaczął bawić się zabawkami, szarpakami. Wszystkie znosi sobie na posłanko
Szukamy domu dla tego wrażliwego chłopczyka. Domu z ogrodem, ponieważ Bryzio nie potrafi jeszcze chodzić na smyczy. Przyjazny, otwarty psi rezydent, który sprawi, że Bryzio szybciej poczuje się dobrze w nowej sytuacji, i nauczy go życia z ludźmi, bardzo mile widziany.
Szukamy dla Bryzia ludzi, którzy uwierzą w psa, który sam w siebie nie wierzy. Jesteśmy przekonani, że w spokojnych domowych warunkach chłopak szybko zrobi postępy. To młody, z natury ciekawski, wesoły i pełen pozytywnej energii psiak.
Zapraszamy na spotkanie z Bryziem!
Kontakt: Monika
tel. 509 441 902
schroniskomilanowek48(małpa)wp.pl
Przez te trzy lata w schronisku nasz chłopak zrobił oczywiście postępy. Wciąż jest psem lękliwym, boi się hałasów, większego ruchu, dotyku, ale trudno mu się dziwić, prawda? Dziś jest jednak wesoły, ciekawski, lubi przebywać z ludźmi. Na widok znajomych wolontariuszy wykonuje szalony taniec radości na dwóch łapkach, jedyny w swoim rodzaju. Pozwala im na delikatny dotyk. Nauczył się spacerować na smyczy i powoli szkoli tę umiejętność. Najlepiej spacerowanie idzie mu w towarzystwie jego ulubionego psiego kumpla Bobika. Chłopaki poznali się właśnie w schronisku i połączyła ich przyjaźń. Byłoby dobrze, gdyby Burek trafił do domu, w którym jest już przyjazny pies lub psy. Psie towarzystwo w nowym domu na pewno dałoby chłopakowi poczucie bezpieczeństwa. Nie ukrywamy, że Bureczek to pies dla konesera. Człowieka cierpliwego, wyrozumiałego, niewymagającego od psa zbyt wiele. Takiego, który będzie chętny kontynuować pracę nad oswajaniem chłopaka. Mamy wielką nadzieję, że ten wrażliwy psiak otoczony miłością, zrozumieniem, spokojem, z kimś, kto zapewni mu poczucie bezpieczeństwa, rozwinie skrzydła. Trzeba mieć świadomość, że być może Bureczek nigdy nie będzie psem, którego będzie można np. przytulić. Bureczek szuka kogoś, kto przede wszystkim chce uratować psie życie, nie oczekując w zamian zbyt wiele. Nie oczekując, że pies mu się za to odwdzięczy. Myślącego przede wszystkim o psie i jego potrzebach, a nie o sobie. Szukamy choćby domu tymczasowego (wtedy karma, koszty opieki weterynaryjnej itp. są po naszej stronie).
Bureczek obecnie przebywa w schronisku w Milanówku.
Kontakt Kontakt: Monika, tel. 509 441 902
Szukamy odpowiedzialnego i świadomego domu dla niezwykłej suczki Megi, która mimo swojego wieku ma w sobie mnóstwo energii i radości życia. To prawdziwy „wieczny szczeniak” – uwielbia kontakt z człowiekiem i bardzo emocjonalnie okazuje swoje uczucia. Wita się z entuzjazmem, merda ogonem i chętnie zabiega o uwagę.
To sunia, która potrzebuje opiekuna gotowego pracować nad jej emocjami i nauczyć ją spokojniejszego wyrażania radości. Na spacerach bywa wymagająca – zdarza jej się ciągnąć na smyczy, dlatego potrzebuje konsekwentnego prowadzenia i dalszej pracy.
Nie toleruje innych zwierząt, dlatego szukamy dla niej domu bez psów i kotów.
Zauważalne są u niej zachowania obsesyjne (np. gonienie własnego ogona), dlatego przyszły opiekun powinien być gotowy na współpracę z behawiorystą i zapewnienie jej odpowiedniego wsparcia.
Megi oczekuje na zabieg sterylizacji.
Szukamy dla niej domu:
– bez innych zwierząt
– z osobą cierpliwą i konsekwentną
– gotową do pracy nad jej zachowaniem
– mile widziane doświadczenie z psami typu bull
W zamian oferuje ogrom miłości, lojalność i mnóstwo radości każdego dnia.
Jeśli czujesz, że możesz podarować Megi odpowiedni dom – skontaktuj się z nami i poznaj ją bliżej. Kontakt w sprawie adopcji 507 415 468
Kiwi to jeszcze psie dziecko, ma dopiero 4 miesiące i jeszcze wiele lat życia przed sobą. Bardzo nie chcielibyśmy by musiała dorastać w schronisku dlatego prosimy o udostępnianie naszego postu.
Wierzymy w to, że ktoś szuka właśnie takiej Kiwi do adopcji!
Pamiętaj, że szczeniak może okazać się wyzwaniem, dlatego prosimy o przemyślane decyzje dotyczące adopcji. To od Ciebie zależy na jakiego psa wyrośnie.
Kiwi będzie prawdopodobnie dużym pieskiem w przyszłości.
tel. 792 074 136
Co wiemy o Suzi? Uwielbia inne psy, to w ich towarzystwie czuje się najlepiej. Może to one pokażą jej, że człowiek nie jest taki straszny? Jest malutka, nie zajmie dużo miejsca na kanapie… ale na pewno zajmie ogromne miejsce w sercu tego, kto zdecyduje się jej pomóc. Szukamy dla niej kogoś wyjątkowego. Kogoś, kto nie oczekuje natychmiastowej miłości, ale potrafi czekać. Kogoś, kto widzi więcej – nie tylko strach w jej oczach, ale i nadzieję, że może jednak, może kiedyś, świat okaże się przyjaznym miejscem.
Czeka na dom w Pasłęku, woj. warmińsko-mazurskie (możliwa pomoc w transporcie).
tel. 792 074 136
Za każdym razem, gdy żegnamy się z Łatkiem, trzymamy się nadziei, że właśnie jutro nadejdzie ten upragniony dzień – dzień, w którym ktoś dostrzeże jego wyjątkowość.
Łatek to około 6-letni pies, z którym można by "konie kraść". Pełen radości, energii i miłości do ludzi. Gdy widzi człowieka, wygina się w różne strony, błaga o głaskanie i cieszy się całym sobą. To pewny siebie, odważny chłopak – jeśli coś mu się nie podoba, potrafi postawić na swoim i obszczekać innego psa.
Jego największa miłość? Człowiek… i PATYK! Nasza schroniskowa „krówka” dosłownie szaleje na widok podniesionego kija – staje na dwóch łapach, merda malutkim ogonkiem i czeka na zabawę. To sprawia mu ogromną radość!
Łatek pięknie chodzi na smyczy, zna podstawowe komendy i prawdopodobnie miał już kiedyś swój dom. Jest psem średniej wielkości, idealnym kompanem do wspólnych spacerów i przygód.
Może właśnie Ty jesteś osobą, na którą tak długo czeka?
Czeka na dom w Pasłęku, woj. warmińsko-mazurskie (możliwa pomoc w transporcie).
tel. 792 074 136
Chcesz coś sprzedać, kupić lub oddać?
W każdym momencie możesz dodać swoje własne darmowe ogłoszenie.